Mediacje rodzinne

Pierwsza rozmowa u mediatora. Czego się spodziewać

Większość osób, które trafiają na pierwsze spotkanie mediacyjne, nie wie, czego się spodziewać. Przychodzą trochę jak na przesłuchanie, trochę jak na terapię. Są spięte. Przygotowały listę zarzutów albo listę żądań.

Żadne z tych nastawień nie jest złe. Ale żadne nie jest też konieczne.

Jak wygląda pierwsze spotkanie: krok po kroku

Pierwsze spotkanie mediacyjne to najczęściej spotkanie informacyjne. Trwa od 60 do 90 minut. Zaczyna je mediator.

Mediator wyjaśnia zasady, które obowiązują przez cały proces. Dobrowolność: każda strona może wyjść z mediacji w dowolnym momencie. Poufność: to, co zostanie powiedziane na sali, zostaje na sali (art. 183⁴ i 183⁵ KPC). Neutralność: mediator nie jest po żadnej stronie i nie wydaje ocen. Nieformalność: nie ma stenogramu, nie ma protokołu z wypowiedzi.

Potem każda strona mówi krótko, jak widzi sytuację. Nie ma kolejności wynikającej z przepisów. Mediator decyduje, kto zaczyna, zależnie od dynamiki sprawy. Możesz mówić tyle, ile chcesz. Możesz też mówić mało.

Czego mediator nie robi

To jest pytanie, które słyszę często, bo ludzie mylą mediatora z sędzią, arbitrem albo terapeutą.

Mediator nie ocenia, kto ma rację. Nie mówi, co jest sprawiedliwe. Nie doradza żadnej ze stron i nie sugeruje rozwiązań, których strony same nie zgłosiły. Nie może być przesłuchany jako świadek w późniejszym postępowaniu sądowym.

Mediator zarządza rozmową. Pyta. Parafrazuje. Pomaga przejść od wymiany zarzutów do rozmowy o tym, czego każda ze stron potrzebuje.

Czy trzeba przyjść z propozycją rozwiązania

Nie. I często lepiej, żeby nie. Strona, która przychodzi z gotową propozycją, bardzo często traktuje mediację jak negocjacje, w których trzeba wywalczyć swój wynik.

Mediacja działa inaczej. Najpierw obie strony mówią, co dla nich ważne. Potem szukają rozwiązania, które odpowiada na oba zestawy potrzeb. To rozwiązanie często różni się od tego, co każda ze stron wymyśliłaby samodzielnie.

Wystarczy przyjść z otwartością na rozmowę i z dokumentami, jeśli je masz: umowy, korespondencja, kalkulacje. Resztą zajmuje się mediator.

Co się dzieje po pierwszym spotkaniu

Jeśli obie strony chcą kontynuować, mediator ustala datę kolejnej sesji. Między sesjami strony mogą zebrać dokumenty, przemyśleć swoje potrzeby, skonsultować się z prawnikiem.

Jeśli jedna ze stron zdecyduje, że nie chce kontynuować, mediacja kończy się. Nie ma żadnych negatywnych konsekwencji prawnych dla żadnej ze stron. Sprawy sądowe mogą toczyć się dalej.

Mediacja jest procesem, nie zdarzeniem. Pierwsze spotkanie to przede wszystkim szansa, żeby zobaczyć, czy ten tryb pracy ma sens dla tej konkretnej sytuacji.

Jeśli potrzebujesz się skonsultować to zadzwoń: +48 455 569 231