Wyobraźmy sobie Marcina, właściciela firmy instalacyjnej z Żywca. Ma spór z kontrahentem z Gdańska o 85 000 złotych. Wartość sporu uzasadnia mediację, ale dojazd do Trójmiasta, hotel, stracony dzień roboczy w oba kierunki, to kolejne 800 złotych i dwie doby poza firmą. I tak samo dla drugiej strony.
Marcin pyta: czy mediacja przez internet zadziała?
Podstawy prawne: co mówią przepisy
Kodeks postępowania cywilnego nie zakazuje mediacji online. Przepisy art. 183¹ i następnych KPC regulują zasady mediacji, nie wskazując formy spotkania. Zasady dobrowolności, poufności, bezstronności i neutralności mediatora obowiązują identycznie niezależnie od formy.
Ugoda zawarta w mediacji online podlega tym samym zasadom co ugoda ze spotkania stacjonarnego. Po zatwierdzeniu przez sąd ma moc ugody sądowej (art. 183¹⁵ KPC).
Co mediacja online robi gorzej
Mowa ciała jest obcięta do twarzy i ramion. Mediator nie widzi pełnej reakcji ciała, co ogranicza odczytywanie napięcia i gotowości do ustępstw.
Przerwy i sesje indywidualne są trudniejsze logistycznie. W mediacji stacjonarnej mediator może wyjść z jedną ze stron na korytarz. Online wymaga to osobnych pokoi na platformie.
Sprawy z wysokim ładunkiem emocjonalnym, szczególnie rodzinne, trudniej prowadzi się online. Fizyczna obecność mediatora ma inną jakość niż obecność przez ekran.
Co mediacja online robi dobrze
Dostępność. Strony z Żywca i Gdańska mogą spotkać się o 9 rano bez żadnych wyjazdów. Terminy uzgadnia się szybciej, bo nikt nie szuka okna w kalendarzu uwzględniającego dojazd.
Spokój. Rozmowa przez ekran naturalnie tłumi impulsywność. Trudniej krzyknąć na kogoś przez Teams niż przy jednym stole. W sporach o wysokim napięciu to bywa zaletą.
Dokumentacja. Platformy wideokonferencyjne pozwalają na udostępnianie ekranu. Mediator może pokazać obu stronom jednocześnie projekt ugody, tabelę wyliczeń, schemat.
Efektywność kosztowa. Brak kosztów dojazdu, hotelu, utraty dnia pracy. Przy sporze o 85 000 złotych oszczędność 1 600 złotych na dojazdach obu stron to wymierny argument.
Kiedy wybrać online, a kiedy stacjonarnie
Online sprawdza się dobrze przy sporach gospodarczych i budowlanych, gdzie strony są gotowe do rozmowy i konflikt jest merytoryczny. Przy sporach między firmami z różnych miast online jest często naturalnym wyborem.
Stacjonarnie warto rozważyć przy sprawach rodzinnych z dużym ładunkiem emocjonalnym, przy pierwszym spotkaniu, gdy strony muszą zbudować minimalny poziom zaufania, albo gdy jedna ze stron wyraźnie preferuje kontakt bezpośredni.
Dobra praktyka: pierwsze spotkanie informacyjne stacjonarnie lub hybrydowo, kolejne sesje robocze online.
Marcin przeprowadził mediację z kontrahentem z Gdańska przez trzy sesje na Zoomie. Ugodę podpisali po tygodniu od ostatniej sesji. Marcin nie wyjeżdżał z Żywca.
Jeśli potrzebujesz się skonsultować to zadzwoń: +48 455 569 231
## RODZINNE